poniedziałek, 8 maja 2017

Gość z lasu

Wpadam tylko na chwilę w sprawie niecierpiącej zwłoki, bo jak inaczej potraktować wizytę jelonka za kamiennym murkiem. Tak, tak jelonka! Takiego prawdziwego, najprawdziwszego, z lasu. Mieszkamy nieco na uboczu, wśród pól, ale do lasu trochę daleko, więc niecodzienność sytuacji zaskoczyła nas ogromnie. Otóż ten leśny mieszkaniec przerwał nam śniadanie pojawiając się ni stąd ni zowąd  na naszym podwórku. Był trochę zdezorientowany, trochę przestraszony i chyba sam zaskoczony sytuacją w jakiej się znalazł. Wszedł  przez otwartą bramę, ale nie bardzo mógł znaleźć drogę powrotną. Próbował kilka razy sforsować płot, ale ten okazał się za wysoki. Jednak, gdy determinacja sięgnęła zenitu 180 centymetrowe ogrodzenie zostało pokonane a po jelonku zostały tylko fotki , ślady kopyt i uszkodzony słupek. Ot ulotność chwili!








Jeszcze dwie fotki na pocieszenie dla tych, którzy z utęsknieniem wypatrują wiosny.



Miłego tygodnia

Marysia

13 komentarzy:

  1. Piękny jelonek.
    Świetnie, że aparat był pod ręką, bo to widok niecodzienny.
    Chociaż i ja dwukrotnie spotkałam jelonka w moim ogrodzie pod lasem, ale uciekał szybciutko i wiedział którędy. Bywa więc chyba u nas częściej...
    Spokojnej nocki, Marysiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marysiu! Wspaniały gość was odwiedził, chociaż trochę nie bezpieczny, Zdjęcia będą wspaniałą pamiątką po nim, Bez już pięknie rozkwita, będzie piękny zapach - Pozdrawiam Cię Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, mieszkasz w końcu w pięknym miejscu :-D Rzeczywiście piękna i ulotna niespodzianka, do mnie taki gość nie trafi na pewno, bajeczny dźwięk szlifowanych marmurów odstrasza nawet pszczoły:-) Dobranoc:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. leśne zwierzęta maja coraz mniej miejsca i pożywienia,może i troche ciekawość pcha je do ludzi?
    też mieszkamy kawałek od lasu, a odwiedza nas sarna, tyle że nigdy aparatu nie mam pod ręka:)
    miłego dnia, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas za oknem też ich dużo, a wokoło coraz więcej nowych domów. Wycinane są drzewa, a ostatnio lasy i zwierzęta czują się zagrożone.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że uciekł - pasował by do Waszego ogrodu;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny jelonek, ale dobrze, że udało mu się opuścić Wasze domostwo. Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas też można zobaczyć jelonki , ale na podwórko jeszcze nie zachodzą :**
    Za to była nie dawno kuna !!

    OdpowiedzUsuń
  9. A co,chciał pozwiedzać piękne rabaty! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sliczny jelonek. Biedactwo, jak musiał sie stresować. Najważniejsze, ze dał radę sforsować płot. Została Ci tylko pamiatka po nim w postaci zdjęć.
    Slicznt ogród. Ta żółta roslinka na rabacie koło jelonka to chyba trzmielina:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rogaś z Doliny Roztoki!
    Fajny gość! :D

    OdpowiedzUsuń