wtorek, 1 grudnia 2020

Lepiej późno niż wcale

Lepiej późno niż wcale

 Dawno, dawno temu,

rozpoczęłam "bucikowe spotkanie".

Potem, na skutek rożnych zawirowań,

buciki poszły "w odstawkę".

Lecz świąteczne reklamy, coraz częściej pojawiające się w mediach, 

zmusiły mnie do działania.

I oto są, 

6 bucików na sztućce i opaska na wigilijną świeczkę.

Powiem tak,

jestem z siebie dumna,

i mimo, że już wcześniej pokazałam namiastkę całości,

to 

uznałam, że pora całością się pochwalić.






Pozdrawiam Was bardzo serdecznie


Marysia

niedziela, 25 października 2020

Na chwilę wpadam

Na chwilę wpadam

 Byłam, zniknęłam , jestem

i nie wiem na jak długo się zatrzymam....

ale kilka ,

bardzo ważnych  spraw każe mi "pogadać" z Wami troszeczkę.

Za mną trudne dni i myślę, że do finiszu jeszcze spory dystans,

ale tymczasem "zbieram się" i próbuję coś zrobić, abyście mnie zupełnie nie zapomniały..

Przyleciały do mnie dowody Waszej pamięci i troski, za które serdecznie dziękuję.

dziękuję

za cudny domek z Mamelkowa z mnóstwem dobrej energii i modlitewnym wsparciem,

dziękuję Agatce 

za codzienną modlitwę i wiarę w lepsze jutro,

dziękuje Renii

 za nieustające zainteresowanie i modlitewne wsparcie

Dziękuję 

moim  blogowym koleżankom

za Anioły,które każdego dnia strzegą moich ścieżek.

To wsparcie i świadomość, że nie jestem sama,

dodaje sił i na duchu podnosi,

a na dowód kilka fotek,

 które choć w niewielkim stopniu w niewielkim stopniu,

wyrażają moją radość. 








Elu, serdecznie przepraszam, ale twój Aniołek na chwilę odfrunął,

ale wrócił 

i jest.



Pozdrawiam 

Was serdecznie


Marysia

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

świątecznie...

świątecznie...

... a więc

kolejny hafcik dla Kasi, aby Choinkę 2020 ozdobić

i tak na nieco mniejsza skalę, trochę bardziej osobiście,

dowody pamięci od przyjaciół,

za które również tą droga serdecznie dziękuję.



                                                                                                              









Rozpisywać się nie będę,

bo wena gdzieś się zapodziała,

ale pięknie Was pozdrawiam i miłego tygodnia życzę.

Marysia

niedziela, 30 sierpnia 2020

To się zwykle tak zaczyna...

To się zwykle tak zaczyna...

... od mocniejszego bicia serca, motyli w brzuchu i różowych okularów,

aż osiągnie apogeum,

i na ślubnym kobiercu stanie.

A jak ślub, to i kartka stosowna być musi, a właściwie dwie.

Pierwsza,

sercowe zmagania ujawnia, 

druga dzieło wieńczy.










                                 I obie razem, aby skutki sercowych perypetii pokazać.




Nie wiem, czy Wam do gustu przypadły, ale ja, za całkiem udane je uważam.

Mam nadzieję, że życzenia w środku ukryte się spełnią,

Młoda Para, przez długie lata, szczęśliwe życie wieść będzie.


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,

za komentarze i miłe słowa dziękuję

i...

do następnego napisania.


Marysia




poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Obiecałam...

Obiecałam...

                                                    ... że następne haftowane będą

                                                                        i są.

                                              Bardzo nie lubię słów na wiatr rzucanych,

więc staram się

obietnic dotrzymywać.

Przybywam na spotkanie  z Wami,

z komunijną pamiątką dla Julii,








oraz pomarańczowymi różami, których Ania oczekuje.

Wprawdzie nie wszystkie warunki zostały spełnione, bo miejsca na sznurek znaleźć nie mogłam,

ale mam nadzieję, że Anulka to niedociągnięcie mi wybaczy.










Tak więc danego słowa udało mi się dotrzymać,

z czego bardzo dumna jestem.

Jeszcze za komentarze i życzliwe słowa 

Wam dziękuję

miłego , twórczego tygodnia życzę

i

zmykam, bo kolejne haftowanki na wykończenie czekają.


Marysia

Copyright © 2016 StopChwilka , Blogger