wtorek, 23 maja 2017

Frontalna wizytacja

Przepotwarzały się przez ostatnie tygodnie w rogu kanapy i w końcu wyfrunęły. Rozsiadły się wygodnie wśród pelargonii, lobelii i surfinii obmyślając strategię wizytowania przestrzeni za kamiennym murkiem.



Kusiła je cudna woń roztaczająca się wokół,  wabiły kolory  a słońce zachęcało do podróży. Opuściły więc "salę konferencyjną" na okiennym parapecie i rozpoczęły wizję lokalną. 
Przysiadły wśród konwalii chłonąc ich zniewalający zapach i podziwiając delikatność miniaturowych dzwoneczków.





Nie oparły się również urokowi zawilców, które rozgościły się w sąsiedztwie.


Przestrzeń przy mini lasku bardzo przypadła im do gustu. Posiedziałyby dłużej, ale harmonogram wizyty nie zakładał dłuższych nasiadówek. W oddali kusiły żółte liście tawuły, jeszcze zroszone porannym deszczem.


Na chwilę ich uwagę przykuło maleńkie okienko, pod którym wygodnie rozsiadły się pelargonie i bakopa.


Nieco dalej pięknie zakwitły różaneczniki. Nie sposób było pominąć takiej okazji. Przysiadły więc na chwilę wśród barwnych płatków i dekoracyjnych pręcików. 



 Zwabione upojnym zapachem bzu  nie omieszkały i tam zatrzymać się na chwilę.

 
Pominęły dumne i eleganckie irysy, pewnie wydawały im się zbyt wyniosłe,



i ukryły się w bluszczu, by pokontemplować w spokoju.


Jeszcze tylko kilka przystanków wśród tegorocznych gości ogrodu






i powtórne  spotkanie, tym razem wśród kwiatów surfinii.


Tu wyniki wizytacji poddano wnikliwej analizie. W rezultacie podjęto jednogłośną decyzję:

Wiosna  na dobre zamieszkała za kamiennym murkiem.
( i nie tylko tam)

Motyle zauroczone wiosenną aurą zdecydowały się na małe stopchwilki.

Zalogowały się na wiklinowym wianku w salonie,



wyglądają przez kuchenne okno,bacznie obserwując, co się tam zadziewa ( takie motylkowe security)




jeden dał się zamknąć w złotej ramce i w takim opakowaniu powędrował do Czesi z urodzinowymi życzeniami


a ostatni, malutki czeka na adopcję.


Wniosek powizytacyjny:

 Świat jest piękny, jeśli tylko chcemy takim go widzieć.


Pozdrawiam

Marysia

P.S. Ponieważ  majowy ogród  kojarzy mi się z kwiatami i motylami  postanowiłam zadebiutować w szufladowych wezwaniach i dorzucić swoje motyle do majowego wezwania>>


44 komentarze:

  1. Przepiękne motyle :)I jaką dokładną wizytację złożyły :)
    Chętnie przygarnę wzór na takowego motylka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postarały się. Dotarły do wszystkich zakątków.Wzory na motylki prześlę.

      Usuń
  2. Ty to masz złote ręce, powiedz czego to one nie potrafią? ;))
    Motylki są przeurocze i choć malutkie to wiem ile pracy kosztuje zrobienie takiego cacuszka, tym bardziej Cię podziwiam! I tak jak Becia jestem pod wrażeniem ogrodowej inspekcji! :))
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie. Rzeczywiście pracy sporo, ale kocham to robótkowanie i zawsze z niecierpliwością czekam na efekt końcowy.Miłe słowa motywują więc działam dalej.

      Usuń
  3. Niesamowity post...tak pięknie opowiadasz:) Motylki pełne piękna, ale zachwycają mnie też Twoje kwiaty! Też je kocham:))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. To taka z serca płynąca personifikacja. Cieszę się, że Ci się podoba.Motylki to moja robota, o kwiaty głównie dba mój mąż, ja tylko wymyślam i "pokazuję" palcem.Taki sobie podział ról.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia w Wyzwaniu! motyle absolutnie zrobią furorę, widać, że kochają maj i majowy ogród, poza tym są piękne i znają się na rzeczy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka dana przez naturę umiejętność przebywania tam, gdzie pięknie.

      Usuń
  6. Marysiu! Motylki są Przeurocze i Cudowne zwiedzanie sobie zrobiły,Ale jak mogły się powstrzymać widząc tyle pięknych kwiatków, masz tam prześlicznie - Pozdrawiam Cię Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu, zawsze z niecierpliwością czekam na Twoje miłe słowa i nigdy się nie zawiodłam.

      Usuń
  7. Przepiękna sesja spacerowa i bardzo się cieszę, że mam ten przywilej, że mogę podziwiać na żywo zarówno skrzydlate jak i ogrodowe cudeńka. Jako matka adopcyjna postaram się, żeby Twój motylek miał u mnie równie dobrze jak u Ciebie:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne motylki i tak im pasuje wśród tych pięknych kwiatów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zachwycające motyle, jak i kwiaty w Twoim ogrodzie! Jeśli chodzi o motyle to ja zawsze jestem chętna jakiegoś zaadoptować :) Pozdrawiam serdecznie, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten malutki już zaadoptowany, ale wykorzystując dobroć Twego serca przygotuję inne motylkowe dziecię.Proszę więc o kontakt mailowy.

      Usuń
    2. Nie chciałam wywierać na Tobie presji ;) Ale zgadzam się na wykorzystanie dobroci mego serca, więc śmiało pisz czego potrzebujesz w zamian.
      PS Nie mogę znaleźć maila do Ciebie, więc podaję swój an_ja@vp.pl

      Usuń
  10. Ale śliczne motyle , są wspaniałe :***

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za uznanie. Motyle, to wdzięczne modele.

    OdpowiedzUsuń
  12. Urocze motylki!
    Świetnie prezentują się wśród kwiatów i zieleni :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie opisałaś ogrodową wizytację motyli. Jak prawdziwe fruwały z kwiatka na kwiatek i do tego są prześliczne:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa, są dla mnie motywacją do dalszej pracy.

      Usuń
  14. Piękna motylkowa rodzinka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że Ci się podobają.

      Usuń
  15. Coś wspaniałego. Nigdy tak pięknej dekoracji nie widziałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ten pierwszy raz zdarzył się na moim blogu. Serdecznie dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.

      Usuń
  16. Piekne Twoje motyle, cudna perfekcyjna robotka. Dziekuje za uroczy spacer po ogrodzie, w tak doborowym towarzystwie byl idealnym relaksem. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pochwały. Miło mi, że mój ogród pozwolił Ci się zrelaksować. Zapraszam ponownie.

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne motyle i piękne zdjęcia. Wiem ile pracy trzeba włożyć w takie jedno maleństwo , bo kiedyś haftowałam richelieu . Są cudne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Richelieu wymaga precyzji i wielkiej dokładności, ale efekt jest wart zachodu.Jest to miła odskocznia od liczenia krzyżyków. Dzięki za miłe słowa. Są dla mnie skuteczną motywacją. Kolejne prace richelieu w przygotowaniu. Pozdrawiam.

      Usuń
  19. Wspaniałe motylki :) Prawdziwe cudeńka:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję Anetko. Twoje pochwały są bardzo miłe i doskonale motywują do dalszej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja dzisiejsza wizyta na Twoim blogu, Marysiu, wzbudziła zachwyt!
    Motylki są cudowne! Nie wspomnę już o kwiatach.
    Uwielbiam haft richelieu, a motylek w ramce - mój prezent urodzinowy - godnie się prezentuje na dębowej komodzie w salonie... Teraz moich gości nie interesuje wystrój salonu i co się w nim zmieniło, tylko punktem kulminacyjnym jest TWÓJ MOTYLEK!!!
    Świetna reklama dla Twoich umiejętności!!!
    Gdzieś Ty się przedtem ukrywała?

    Jeszcze raz dziękuję... :) :) :)
    Pozdrawiam i mocno całuję.

    OdpowiedzUsuń
  22. Za pochwały dziękuję, a ukrywałam się w Twojej szkole. Było tam całkiem miło, ale moje powołanie chyba innymi drogami chadzało.

    OdpowiedzUsuń
  23. Urocze motylki w pięknym ogrodzie! Super wpis! Witam w wyzwaniu SZUFLADY!

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za uznanie. Wyzwanie Szuflady jest dla mnie prawdziwym wyzwawaniem, bo debiutanckim.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne motyle i piękny ogród, dziekujemy za udział w wyzwaniu Szuflady

    OdpowiedzUsuń
  26. cudny motylowy świat:)zostaję tu:)

    OdpowiedzUsuń