czyli odpowiedź na wyzwanie Ulki,
która znów zaszalała zmuszając moją wyobraźnię przestrzenną do karkołomnej pracy.
Jednak , "w praniu" okazało się, że strach wielkie oczy ma,
a wystarczy po prostu byka za rogi chwycić i ...
do roboty się zabrać.
Tak też zrobiłam,
i oto co udało mi się stworzyć.
Kolorystyka zgodna z założeniami, niebieski i brązowy,
dość nietypowe połączenie jak na Boże Narodzenie,
do tego mierzenie, cięcie i gięcie, aby kwadraty pięknie w całość się składały.
I powstała niebiesko - brązowa, kwadratowa układanka.

I tak oto zakończyło się "branie byka za rogi".
Jestem przekonana , że było warto.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i jednocześnie za wszystkie komentarze dziękuję.
Marysia



