środa, 29 listopada 2017

PS. Przepis na ciasteczka




Dzisiaj krótko i na temat. Po pierwsze, dziękuję za miłe słowa pozostawione pod moim ostatnim postem. Cieszę się, że odwiedzacie moje skromne progi i zawsze pozostawiacie tam wiele serdeczności.Te wyrazy sympatii i zainteresowania budują i sprawiają mi wiele radości.Dziękuję. Po drugie, wśród Waszych komentarzy znalazłam prośby o przepis na ciasteczka prababci.Więc proszę, oto on.

Ciasto:

250 g mąki
200 g masła
75  g cukru pudru

Ciasto zagnieść, rozwałkować na grubość około 0,5 cm, wykrawać ciasteczka.Piec w temperaturze około 180 stopni, przez około 5 minut, potem wyjąć z piekarnika, nałożyć masę i piec ponownie, aż się pięknie zrumienią. Potem poczęstować domowników, resztę "zapuszkować", na Święta zwolnić.

Masa:

175 g cukru pudru
125 g masła
175 ml śmietany (30%)
350 g bakalii ( orzechy włoskie, orzechy laskowe, migdały, skórka pomarańczy, suszone morele itp...)
Masło rozgrzać, dodać śmietanę, cukier i bakalie.Masa powinna być dość gęsta, aby nie ściekała z ciasteczek. W razie potrzeby dodać więcej bakalii. Masy wystarcza na przynajmniej dwie porcje ciastek.

Moje już "zapuszkowane", ale chyba znalazły sposób na ucieczkę, bo jakoś dziwnie ich ubywa.

Pozdrawia serdecznie i życzę smacznego

Marysia

45 komentarzy:

  1. Ale kusisz. Wyglądają pięknie i pewnie zrobię. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i zachęcam, dla Antosia i pozostałych.

      Usuń
  2. Oj słodki temat nam zafundowałaś😄 Uwielbiam ciasyeczka, które możma zapuszkować. Ja czasami wekuję😄 Dziękuję za przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz taki czas, chociaż mówią, że w Adwencie należałoby się trochę umartwić, ale ja wolę radośnie oczekiwać z ciasteczkiem do popołudniowej kawy.Wekowanie pomaga, czy też ma przecieki?

      Usuń
    2. Przecieki są, bo ciasteczka kuszą swym widokiem. Ale pełni rolę dekoracyjną i na bieżąco można śledzić ich odpływ. Z puszkami nie raz spotkała mnie niespodzianka pustostanu.

      Usuń
  3. Dziękuję!!!! Miło, że się podzieliłaś, bo wyglądają obłędnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciasteczka cudowne, ale nie o tym chcę mówić...
    Marysiu Droga, wczoraj sprawiłaś mi ogromną radość tą cudowną przesyłką, Twoje hafty są jak marzenie. Przepiękne, zarówno na karteczce jak i na tej wspaniałej zakładce, aż żal używać, chyba sobie ją gdzieś wyeksponuję.
    Oczywiście w najbliższym poście się pochwalę tymi wspaniałościami, za które Ci serdecznie dziękuję i cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają moje haftowanki. Zakładki używaj, bo przecież w trakcie czytania trzeba od czasu do czasu zrobić sobie małą stopchwilkę, jednym tchem się nie da.Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Dzięki Marysiu za przepis , a wyglądają bosko te ciasteczka. i pewnie anielsko smakują.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Dziękuję za odwiedziny, szkoda, że nie mogłyśmy zasiąść przy kawie. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. hahahaha U nas też jakoś tak jest, że ciasteczka uciekają. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzisz uprzedziłam mnie zanim zapytałam o przepis, koniecznie je zrobie bo sa u nas miłośnicy bakalii a co!!! Dzieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę, ale znajdziesz na to czas, w Twoim pełnym gwaru domu?

      Usuń
    2. Marysiu, wlasnie sie piecze ostatnia blacha ciasteczek, zrobilismy z maluchami...zostało mi sporo tej masy czy mozna ja do czegos jeszcze wykorzystać?

      Usuń
    3. Teraz tak dumam ze moze by tak rogaliki???:)

      Usuń
  8. Bardzo apetyczne. Lubimy ciasteczka i zrobię przy najbliższej okazji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego! Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. mam fajny przepis na maślane ale te też upiekę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może wymianka, przepis za przepis?

      Usuń
    2. pewnie ,że wymianka:)podam :)

      Usuń
  10. juz wiem co upiekę na niedzielę:)
    dziękuje i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba zdecydowanie za szybko zabrałam do domu swoją- twoją puszkę, ale gdybyś chciała jeszcze coś zapuszkować z tych ciasteczek, to wiesz gdzie szukać pustej puszki:-) Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz czas na pierniki a z tych ciasteczek, to już niewiele do zapuszkowania pozostało. Może kawka w sobotę?

      Usuń
  12. Marysiu! Przepyszne wyglądają te ciasteczka, muszę wypróbować - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie Krysiu. Naprawdę warto.Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Jestem z tych co pieczenie ciast, ciasteczek nie kręci, ale pojeść uwielbiam,a te wyglądają na pyszne pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I są, a właściwie były. Zapowiada się druga edycja.Zapraszam.

      Usuń
  14. U mnie ciasteczka w puszkach też się dematerializują. Mimo tego trzeba przepis wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już zdematerializowały się totalnie a sprawca sptytnie zatarł ślady. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Wyglądają przepysznie... mniam :-)
    Już 📝 i jutro piekę.
    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie 😘

    OdpowiedzUsuń
  16. Smacznego, Dziękuję za odwiedzinki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Skuszę się na te pyszne ciasteczka:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciasteczka wyglądaja przepysznie. Dziękuję za przepis , pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kusisz kochana, kusisz. Jutro sobota więc może faktycznie wypróbuję? Dzięki serdeczne za przepis. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  20. Good morning dear Marychna!!
    Thank you for visiting my post and for your kind comment!!
    It was a pleasure seeing you come!
    Wow!!Your cookies look delicious!!
    Great recipe!!I saw your decoupage creatives and they are so beautiful!
    You are so talented my friend!
    I love Poland and i was visiting it many years ago when my husband was working in Poznan!
    So i have many Polish friends!I love your country !
    Have a happy December and a lovely weekend!Hugs!
    Dimi...

    OdpowiedzUsuń