środa, 12 maja 2021

Ku pamięci

Ku pamięci

 Maj, czas wielu uroczystości, świąt i ważnych dat.

Mi przytrafiły się chrzciny i komunia,

a więc za igiełkę chwycić trzeba było, odpowiedni wzór wyszukać

i działać.

O ile samo haftowanie w miarę sprawnie przebiegło,

to z jego oprawą problem miałam nie lada,

bo wena twórcza gdzieś uleciała i za nic wrócić nie chciała.

W końcu jednak,

po trzydniowych rozmyślaniach , 

udało mi się,

i takie oto pamiątki, mam nadzieję, że uroczystości godne, powstały.












I to by było wszystko na dzisiaj.

Przepraszam, że tak mnie mało ostatnio,

ale choroba odpuścić nie chce i ciągle nowe wyzwania przede mną stawia.

Mam jednak nadzieję, że jeszcze lepsze czasy nadejdą, i wtedy się poprawię.


Marysia

czwartek, 8 kwietnia 2021

Musztarda po obiedzie

Musztarda po obiedzie

 czyli o tym , 

jak cztery zajączki na wielkanocne śniadanie się spóźniły.

A wszystkiemu winne różne w życiu zawirowania,

które skutecznie moja uwagę odwróciły

i innym zdarzeniom pierwszeństwo dały.

Dzisiaj sytuacja zmianie uległa

 i z większym spokojem za pracę mogłam się zabrać.

 "Ubranka" na sztućce zrobione zostały

i na kolejną Wielkanoc czekają.

Popularne powiedzenie głosi, 

że

"Lepiej późno niż wcale"

więc chociaż nie w czas, 

ale są.







Jak widać musztardę i  po obiedzie podać można,

ale czy smakuje tak samo?


I z tym pytaniem Was pozostawiam , serdecznie pozdrawiam

za życzenia świąteczne dziękuję

i...

do następnego napisania


Marysia



poniedziałek, 29 marca 2021

Zabłąkana owieczka...

Zabłąkana owieczka...

 opuszczony pałacyk

i

kobierce przebiśniegami tkane.


Zabłąkana owieczka, bo w kartoniku z robótkami się zgubiła,

ale na szczęście się znalazła 

i z życzeniami udać się mogła.





Opuszczony pałacyk,

czyli dawna siedziba hrabiego Jana Turno i jego rodziny,

na wzór wersalskiego Petit Trianon, w 1904 roku wybudowanego.

O latach świetności już dawno zapomniał

i dzisiaj ,

 zdewastowany i okradziony,

równie zaniedbanym parkiem otoczony

dawne dzieje zapewne wspomina.

Tylko strumyk, trzema kamiennymi mostkami zwieńczony,

które do kapliczki wiodły,

 o dawnych czasach cichutko szemrze..

Jak widać nie wszystko zniszczeniu uległo,

dziś,

 pałacowy park,

 na wiosny powitanie

białym kwieciem przebiśniegów się okrył

i oczy przechodniów cieszy.

Aby gołosłowną nie być, kilka fotek zamieszczam 













To wszystko na dzisiaj.

Pozdrawiam i za wszystkie komentarze pod poprzednim postem dziękuję.


Marysia






poniedziałek, 22 marca 2021

Z innej beczki

Z innej beczki

 Ostatnie moje posty wokół Świąt Wielkiej Nocy oscylowały,

ale dzisiaj nieco swoją trajektorię zmieniły,

solenizantom i jubilatom serdeczne życzenia niosąc.

Różne formy przybrały, 

w kwiaty, i nie tylko, się przyoblekły,

i mam nadzieję, że adresatom radość sprawiły.

A oto rzeczone:











I ja tam byłam
kawką i słodkościami się racząc,
oraz miłą konwersację prowadząc.
Ale to już było i na świąteczne tory wrócić trzeba,
bo sporo pracy jeszcze pozostało.


Tymczasem  serdecznie Was pozdrawiam.

Marysia



sobota, 13 marca 2021

Jeszcze kilka...

Jeszcze kilka...

wielkanocnych kartek, 

kilkanaście kopert i znaczków

spacerek na pocztę

i...

świętowanie będzie można zacząć.

Oczywiście przedtem w kuchni zalogować się trzeba,

stół smakołykami zastawić 

i ucztowaniu się  oddać.

Dziś z kilkoma kartkami się wstawiam,

na przychylne ich przyjęcie licząc.











Kolejne na swoje piec minut czekają, ale tym w następnym poście napiszę.

Dziś jeszcze za życzliwe komentarze dziękuję

i...

do następnego napisania.


Marysia

Copyright © 2016 StopChwilka , Blogger