czwartek, 6 lutego 2020

renifer, śnieżynki i pop up...

renifer, śnieżynki i pop up...
kontra 
zając, krokus i fiolet.
Taki zdawałoby się artystyczny mysz- masz,
ale nic z tego.
Wszystko swoje miejsce ma i nie przypadkiem dobrane zostało.
Ulka i Ania, 
nasze dwie kartkowe dziewczyny,
wyobraźnią się popisały i do myślenia mnie zmusiły.
Zresztą nie tylko do myślenia, ale również do działania.
Tak wiec kolorowe niteczki, igiełka , skrapki, oraz przestrzenne cięcie i gięcie
 na kilkanaście godzin skutecznie mną zawładnęły,
w pracowni osiąść nakazały
i ...
radość wielką sprawiły.

A oto wypadkowa moich starań.

Najpierw pop up twist dla Ulki,
na którym stadko mini reniferków przysiadło,
 a śnieżynki zimowy krajobraz tworzą,
skutecznie "poskładane" czworokąty zdobiąc.










Druga dla Ani,
która fiolet w lutym sobie upodobała i do tego zajączka z krokusem dorzuciła.
Troszkę pokombinować musiałam, aby tym razem wszystkim warunkom jednocześnie sprostać,
ale chyba całkiem nieźle mi wyszło.











I to było na tyle w kartkowym temacie na luty.

Korzystając z okazji, chciałabym przeprosić, że Wasze komentarze pod ostatnimi postami bez odpowiedzi pozostawiłam, ale moje oczy trochę niedomagają i odpocząć muszą, 
a ekran komputera tej regeneracji nie sprzyja.
Pozwólcie wiec , 
że za wszystkie dowody Waszego zainteresowania i sympatii teraz Wam podziękuję,
i obiecuję, 
że wkrótce do indywidualnych "rozmów" z Wami wrócę.

Pozdrawiam serdecznie

Marysia


niedziela, 2 lutego 2020

Stare z nowym

Stare z nowym
lub odwrotnie, to bez znaczenia.
Ja jednak stare przed nowym stawiam, bo ono inspiracją dla różowego kardynalskiego serducha było.
A wszystko od pewnego wyjazdu do Czacza swój początek wzięło,
gdzie wśród różności wszelakich, pięknie haftowaną poszewkę znalazłam,
i jej urokowi uwieść się dałam.
Targu szybko dobiłam
i ową cenną zdobycz do domu przywiozłam.
Wyprałam , wykrochmaliłam , "wybiglowałam"
i ...
odłożyłam.
Przeleżała biedaczka w szufladzie blisko dwa lata,
aż któregoś dnia, nagłym impulsem tknięta,
lambrekin nad drzwi uszyłam, który gości do salonu wchodzących , misternym haftem czaruje.
Ale nie byłabym sobą, gdybym czegoś od siebie dodać nie chciała.
I dodałam
różowe kardynalskie serducho,
które na lutowe wyzwanie do Reni się uda.
Wprawdzie do kunsztu "starego" wiele mu brakuje,
ale myślę, że całkiem udany duet tworzą

.











I to już koniec moich sercowych rozważań.

Miłej niedzieli życzę

Marysia

czwartek, 30 stycznia 2020

Słowo się rzekło...

Słowo się rzekło...
... ale zamiast kobyłki u płota,
piękna Winter Lady.
Wzór zakupiony w Coricamo ,
specjalnie na zabawę u Ani,
z którą rozpoczynam całoroczną przygodę z haftem.
O postępach, zgodnie z zasadami, informować będę co miesiąc. 
Mam nadzieję, że będziecie mi kibicować, przyglądając się kolejnym odsłonom,
tego pięknego wzoru.
A więc do dzieła.

Odsłona pierwsza ( 30 stycznia 2020 roku).








 Jeszcze tylko banerek ... i gotowe.

Nowy haft na Nowy Rok

Pozdrawiam Was serdecznie

Marysia

piątek, 24 stycznia 2020

na miarę szyte...

na miarę szyte...
butki na sztućce.
Z motywem świątecznym, w zieleni i czerwieni, 
ozdobą wigilijnego stołu będą
i tym samym, wymogi Kasinej zabawy spełnią.
Tak więc w tegorocznej edycji Choinki 2020,
głównie stół dekorować będę.
Na początek, dwa buciki,w planach jeszcze cztery, 
potem następne drobiazgi, ale o tym na razie cicho sza, aby nie zapeszyć.
Troszkę się nad nimi natrudziłam, bo z maszyną do szycia nie całkiem mi po drodze,
ale dałam radę, teraz będzie tylko łatwiej.
Z biegiem czasu, mam nadzieję, wprawy nabiorę i sama siebie zaskoczę.










http://xgalaktyka2.blogspot.com/2020/01/choinka-2020-styczen-oraz-losowanie.html

A gdy o obuwiu mowa,to jeszcze jedna para o "audiencję" prosi,
niebieskie "bukiki" dla małego Nikodema,
które na pamiątkę jego narodzin powstały.
Mam nadzieję, że mały Nikuś, gdy Nikodemem się stanie.
z sentymentem na ową metryczkę spoglądać będzie.




Na zakończenie,
 bardzo serdecznie dziękuję za motywujące wpisy pod poprzednim postem,
 które świetny doping w zmaganiach z zimową panią,
stanowić będą.

I to już wszystko na dzisiaj.
Miłego i twórczego weekendu życzę

Marysia





poniedziałek, 20 stycznia 2020

Z ostatniej chwili

Z ostatniej chwili
a tak naprawdę w ostatniej chwili
na całoroczne haftowanie
się zgłaszam. 
Kilka dni temu, zupełnie przypadkiem, na wieść o nowej edycji zabawy trafiłam
i pod wpływem impulsu postanowiłam z owym wyzwaniem się zmierzyć.
Człowiek już taką naturę ma, że czasami przysłowiowego bata potrzebuje, aby dzieła dokonać,
a ja doskonale w ten typ się wpisuję,
więc
 impuls zadziałał,
postanowienie podjęte,
"bat", czyli konieczność comiesięcznego meldunku,  w gotowości czeka,
tak samo jak zimowa pani, którą za cel sobie wybrałam.



Wzór i mulinki w Coricamo zamówiłam i skoro tylko dotrą, za prace się zabiorę.
Mam nadzieję, że dam sobie radę i za rok , efektem końcowym , pochwalić się będę mogła.
A wszystko pod egidą  Kasi i jej wyzwania dziać się będzie,
w towarzystwie doświadczonych hafciarek, których postępy z przyjemnością podglądać będę.


W ostatniej chwili do zabawy się zgłaszam
i rzetelnie pracować obiecuję.

Marysia
Copyright © 2016 StopChwilka , Blogger