czwartek, 8 kwietnia 2021

Musztarda po obiedzie

 czyli o tym , 

jak cztery zajączki na wielkanocne śniadanie się spóźniły.

A wszystkiemu winne różne w życiu zawirowania,

które skutecznie moja uwagę odwróciły

i innym zdarzeniom pierwszeństwo dały.

Dzisiaj sytuacja zmianie uległa

 i z większym spokojem za pracę mogłam się zabrać.

 "Ubranka" na sztućce zrobione zostały

i na kolejną Wielkanoc czekają.

Popularne powiedzenie głosi, 

że

"Lepiej późno niż wcale"

więc chociaż nie w czas, 

ale są.







Jak widać musztardę i  po obiedzie podać można,

ale czy smakuje tak samo?


I z tym pytaniem Was pozostawiam , serdecznie pozdrawiam

za życzenia świąteczne dziękuję

i...

do następnego napisania


Marysia



35 komentarzy:

  1. Mi ta musztarda w Twoim wykonaniu smakuje wybornie:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze są te ubranka na sztućce.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. smakuje/widać cię zmotywowałam jakoś dotarłaś do celu...śliczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Marysiu chyba powinnam wziąć z Ciebie przykład i sie zabrać za takie piekne opakowania na sztućce, tylko u nas ich wiecej potrzeba, i tu sie robi problem hehe :) ale takie cuda warto wyszyc, jestem zachwycona wiec moze i ja podobne poczynię, musze zacząć od Bożonarodzeniowych.... moze do grudnia zdążę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dzieła Agatko, jeszcze sporo czasu do świąt zostało. Chętnie pokibicuję.

      Usuń
  5. Krásne obaly na príbory, milé výšivky a tie bodky sú super :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne ubranka na sztućce . Można wykorzystać przy uroczystym niedzielnym obiedzie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale trzeba by motyw zmienić na bardziej uniwersalny. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Marysiu mi ta musztarda bardzo smakuje, i Twoje pokrowce na sztuczce są extra. Mam cały rok żeby i sobie takie uszyć. Niestety potrzebuje ich 7 szt. więc łatwo nie będzie :-)
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę Aniu. Twoja turboigielka szybko upora się z pracą. Buziaki.

      Usuń
  8. Fajne ubranka na sztućce stworzyłaś,będą na lata😀😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam nadzieje, że będą symbolem świąt Wielkanocnych w naszym domu.

      Usuń
  9. Pięknie Marysiu ubrałaś sztućce. Pastelowo i wiosennie. Miłego dnia 🌷🌷🌷🌷🌷🌷

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest po prostu musztarda z whisky "prymatu". Przepiękne zajączki i bardzo kolorowe. Śliczności, pozdrawiam. BS

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne ubranka:) Już jesteś przygotowana na kolejną Wielkanoc... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. Cudne, piękne, nie mogę się napatrzeć. Już podziwiałam Twoje wcześniejsze wykonanie takich ubranek - skarpet na B.Narodzenie i chyba zmałpuje (jeśli pozwolisz) i też sobie takie spróbuje wykonać. Może mi się uda, do końca roku jeszcze troche czasu zostało.
    Podziwiam , podziwiam i serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Eluniu i do dzieła. Wzorem chętnie się podzielę Buziaki.

      Usuń
  13. Ja tam lubię musztardę, szczególnie taką delikatną.... Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Marysiu taka musztarda po obiedzie to wspaniała sprawa. Piękne ubranka poczyniłaś i na bank doczekają się by ucieszyć gości, lub domowników. Pozdrawiam Marysiu serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję za przychylne słowa i serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Maryniu to nie musztarda, ale piękne cukierasy w Twoim wykonaniu które ślicznie ozdobią wielkanocne śniadanie w kolejnych latach:)
    Ubranka na sztućce bardzo mi się podobają i chyba sobie takie sprawię. A wiesz, że ja cały czas mam przed oczami Twoje bożonarodzeniowe ubranka, ślicznie i misternie haftowane?
    Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czas wielkanocny wciąż trwa i zajączki jak najbardziej dalej mogą się pojawiać przy śniadanku :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Roczek minie szybko i zajączki wyskoczą, a teraz, wiosną też niech się nie chowają do szuflady:-) Przytulam mocno Marysiu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie zachwyciły same króliczki :)))))) Słodziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ ależ! Za rok tez będzie Wielkanoc ;)
    A poza tym kto powiedział, że zające nie mogą wziąć udziału w biesiadzie z innej okazji. Mogą!
    Latem też będą sie pięknie na ogródkowym stole prezentować.
    najlepiej z tartą! Malinową! :)))
    Tarta jest zdecydowanie do powtórzenia! <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 StopChwilka , Blogger