środa, 6 listopada 2019

Coś z niczego

albo
prawie z niczego,
taki niewielki "myk"  i powstaje coś.
A wszystko za przyczyną niewielkich wzorków, których urokowi oprzeć się nie mogłam,
więc po kilku wieczorach przy tamborku spędzonych,
takie oto "prawie nic"
powstało.








Potem nad rzeczonym "mykiem" rozmyślać zaczęłam, 
i tym sposobem,
 kolejny zmywarkowy obciążnik,  w świątecznej odsłonie.
 na kuchennym blacie stanął,
a biskup Mikołaj,
 o byciu grzecznym przypomina, bo już czas woreczek dobrem wypełnić
 i ludziom je zanieść.













Świętego Mikołaja i latarenkę na zabawę do Kasi zgłaszam, aby kolejną odsłonę,
 Choinki 2019, pokazać.

Choinka 2019

Maleńkie różyczki i jesienny listek, jako medaliony ,
w zabawie u Reni udział wezmą,
aby prawdziwość  słów, przez Mieczysława Foga wyśpiewanych potwierdzić.







A gdy o zabawach mowa, to jeszcze do Ani zajrzeć muszę i relację z flaminga, 
na ostatnią chwilę zdać.


Różowy flaming

Oj, niewiele przybyło, takie prawie nic, ale zawsze coś, prawda Aniu?
Wśród tych małych robótek, takich na chwil kilka, cztery miniaturowe hafciki powstały
 które fartuszki Danusiowych tild, przyozdobić mają.
Mam nadzieję, że powierzone im zadanie dobrze spełnią i jeśli oczekiwania Danusi spełnią, 
to z miłą chęcią, za kolejne się wezmę.






I to już koniec moich rozważań na temat, jak to coś, z prawie niczego, powstać może.

Radosnego tworzenia życzę

Marysia

49 komentarzy:

  1. No i proszę jakie piękne rzeczy zrobiłaś wykorzystując nawet niewielkie hafty. Grunt to pomysł. Bardzo podoba mi się Św. Mikołaj☺️ no i przypomnialas mi o biżuterii dawno jej nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię niewielkie hafty, bo szybko widać efekt końcowy,a ponadto są również przerywnikiem podczas pracy nad czymś większym. Dziękuję za twoją obecność i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  2. Marysiu jestem pełna dla Twoich maluszków. Świetne hafciki takie dosłownie na chwil kilka a ile pięknych projektów z nich powstało. Mam wśród nich swojego faworyta... a jest nim latarenka , uwielbiam takie klimaty.
    Flamingi grunt że idą do przodu i pomalutku zmierzają ku końcowi.
    Pozdrawiam serdecznie i chyba też muszę zacząć produkcję czegoś z niczego bo sporo resztek kanwy u mnie zalega, żal wyrzucić.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu. Flamingi obiecuję skończyć w terminie. Do małych haftów zachęcam, a przy Twoich zdolnościach na pewno powstaną cudeńka. Buziaki.

      Usuń
  3. fajne te uszytki i hafciki urocze, też wpadły mi w oko i kiedyś trafią pod igłę :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie. Widzę, że mamy podobne hafciarskie upodobania, Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. super hafciki, jak dla mnie to medaliony mnie urzekły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje pięknie. Medaliony już pojechały w świat. Mam nadzieję, ze sie spodobają. Pozdrawiam.

      Usuń
  5. wspaniałe hafciki:)
    gwiazdorek mega :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie maleństwa , też mam ich trochę. Zawsze znajda zastosowanie . Twoje hafciki Marysiu są śliczne , a wisiorki przecudne. Ten z sercem przypadł mi do gustu dlatego , że lubię motyw serca. Kreatywnie spędziłaś wieczory. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marysiu. Mamy jak widać podobne upodobania. Tak trzymać. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Mikołaj i latarenka mnie urzekły!!! A kwiatuszki zaklęte w medalionach są magiczne:)
    Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu. Jak zawsze z dobrym słowem przychodzisz, co mnie bardzo raduje. Pozdrawiam pięknie.

      Usuń
  8. Oj tam, oj tam, takie "myk" "Myk" ,to wcale nie jest szybko, wiem jakie to maleństwa i tylko z pozoru wygląda, że wzorek nieduży to szybko i jest. Może tylko w twoich łapkach igła słucha się i włącza turbodoładowanie. Podziwiam cię za te piękne "maleństwa", które z pewnością Danusia swoje tildy udekoruje. Serdeczności posyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu. Moja igiełka niestety takiego turbodoładowania nie ma, jakbym sobie życzyła, bo pomysły się mnożą, ale nie nadążam. Uściski serdeczne.

      Usuń
  9. Tak małe, że "prawie nic", a jakie urocze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ze szczególnym sentymentem na Mikołaja wejrzałam, bo sama go haftowałam ubiegłego roku, ale u mnie na karteczce wylądował :-)
    Coś z niczego to jest to, co ja bardzo lubię. Takie drobiazgi szybko powstają, nie nuży praca, bo nie ciągnie się w nieskończoność :-))
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam zamiar mojego na karteczkę posadzić, ale w ostatniej chwili zmieniłam plany. Będzie sobie z gałązkami wisiał i dom dekorował. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Wszystko piękne, po mistrzowsku wyhaftowane z niezwykłą dokładnością i elegancją. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ile miłych słów. Dziękuję.Uściski serdeczne.

      Usuń
  12. Piękne maluszki :) niby małe ale wiadomo, ze przy nich też jest sporo pracy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Masz rację, to wcale nie jest takie nic, bo należną im pracę trzeba w nie włożyć, jednak efekt końcowy cieszy. Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Takie NIC,że AŻ COŚ!!!Powstało :)
    I to jakie???? Same piękności spod igielki wyszły i można aż z zachwytu ochy i achy wydobywać 🙂👏👏👏 Wszystko cudne !!!
    Serdecznie pozdrawiam Marysiu 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie to ujęłaś. Dziękuję i serdeczne uściski posyłam.

      Usuń
  14. Nie za dobrze ma ta Twoja zmywarka, musi się super sprawować, że jej tak dogadzasz ;-) Piękne maleństwa Marysiu:-) Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzielnie znosi moje haftowane ciężary i o to chodzi.Dziękuję za odwiedziny. Uściski.

      Usuń
  15. Prawie nic a jednak sporo :) śliczności :););) usciski !

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczne to Twoje "prawie nic"

    OdpowiedzUsuń
  17. Marysiu wszystkie Twoje hafty podziwiam, ale TEN mikołąjkowy jest rewelacyjny!! banana mam na twarzy;) buziaki przesyłam i dziękuje, ze pamiętałaś o zabawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołajek też jest moim faworytem, bo przecież oryginał biskupem był, a nie puszystym panem z Laponii. Uściski.

      Usuń
  18. Przepiękne prace, uwielbiam takie małe hafciki :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak ja. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  19. Te twoje ,,prawie nic" jest świetne :). Bardzo mi się podobają wzory. Super i wcale tak mało ich nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  20. No nie, razem trochę pracy wymagały.Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Podziwiam zawsze te malutkie wyszywanki za precyzję i cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
  22. No wiedziałam od początku, że z tych maluszków wisiorki będą! :)
    A latarenka mnie urzekła... może by tak popełnić takową... hmmmm....

    OdpowiedzUsuń
  23. Przecudnej urody hafciki. Wszystkie prace urocze Ci wyszły. Jednak moje serce skradły te zawieszki. To malutkie cacuszka.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Marysiu, piękne, malutkie hafty! Mikołaj jest najlepszy :))). Miłego dnia!:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 StopChwilka , Blogger